Kiedy i jak wybuchło powstanie: Godzina W
1 sierpnia 1944 roku o 17:00 — umowna „Godzina W” (od polskiego słowa wybuch) — Armia Krajowa (AK), główna struktura polskiego podziemia, rozpoczęła zbrojne powstanie przeciwko niemieckiej okupacji Warszawy. W walkach wzięło udział około 50 tysięcy powstańców, ale broń na początku miał tylko mniej więcej co dziesiąty.
Było to największe zbrojne wystąpienie ruchu podziemnego w okupowanej przez nazistów Europie — pod względem skali i długości walk miejskich porównuje się je jedynie do bitwy stalingradzkiej.
Dlaczego powstanie wybuchło akurat wtedy: plan „Burza”
W listopadzie 1943 roku komendant główny AK Tadeusz Komorowski wydał rozkaz realizacji akcji „Burza” — planu, według którego oddziały AK miały występować przeciwko Niemcom w momencie ich odwrotu pod naporem Armii Czerwonej, a następnie jawnie ujawniać się jako gospodarz ziem wobec władz sowieckich. Celem było zastanie stolicy wolną i zademonstrowanie suwerenności Polskiego Państwa Podziemnego jeszcze przed wkroczeniem ZSRR.
W lipcu 1944 roku Armia Czerwona szybko zbliżała się do Warszawy od wschodu, a wojska niemieckie przygotowywały się do obrony. Dowództwo AK podjęło decyzję o rozpoczęciu powstania właśnie teraz — dopóki przewaga wydawała się być po stronie powstańców.
Dlaczego Armia Czerwona nie pomogła?
Armia Czerwona zatrzymała się na linii Wisły i nie włączyła się do walk o lewobrzeżną Warszawę. Dopiero w połowie września wojska sowieckie zajęły prawobrzeżną Pragę i podjęły próbę desantu na lewy brzeg — bez większego efektu. Oddziały polskie pod dowództwem Zygmunta Berlinga, walczące w składzie Armii Czerwonej, same przeprawiły się przez Wisłę na wsparcie powstańców, ale poniosły ciężkie straty — około 2300 poległych i zaginionych.
Przyczyny bezczynności Stalina pozostają przedmiotem dyskusji historyków: logika wojskowa (wyczerpane po letniej ofensywie wojska, potrzeba przegrupowania) przeplata się z kalkulacją polityczną — powstanie wznieciła prorządowa emigracyjna Armia Krajowa, a nie siły prosowieckie, a jego klęska usuwała konkurenta dla przyszłej władzy komunistycznej w Polsce.
Alianci próbowali pomóc
Brytyjscy i południowoafrykańscy lotnicy zrzucali powstańcom broń i zaopatrzenie, startując z bazy Brindisi we Włoszech — niezwykle ryzykowne misje ze względu na ogromną odległość i gęsty ogień przeciwlotniczy. W sierpniu i wrześniu 1944 roku w tych lotach zginęło 78 polskich oraz 126 brytyjskich i południowoafrykańskich lotników.
Stalin odmówił aliantom prawa do lądowania samolotów na sowieckich lotniskach w celu tankowania, oświadczając, że rząd sowiecki nie życzy sobie być kojarzonym, nawet pośrednio, z „awanturą warszawską”. Dopiero w połowie września 1944 roku, gdy powstanie już dogasało, lotnictwo sowieckie zaczęło własne zrzuty — część zasobników spadała bez spadochronów i ulegała zniszczeniu.
Nie kończ na artykule
W bocie — 750 pytań w formacie prawdziwej rozmowy z konsulem, natychmiastowy feedback i egzamin próbny. Wypróbuj za darmo.
Sprawdź swój poziom →Rzeź Woli i Ochoty: tragedia ludności cywilnej
5-7 sierpnia 1944 roku na warszawskiej Woli formacje niemieckie — w tym batalion Oskara Dirlewangera oraz oddziały pod dowództwem Heinza Reinefartha — dokonały masowych egzekucji ludności cywilnej: mężczyzn, kobiet, dzieci, pacjentów szpitali. To jedna z największych jednorazowych zbrodni na cywilach w Europie okresu II wojny światowej.
Równolegle, od 4 sierpnia, w sąsiedniej Ochocie działały kolaboranckie oddziały RONA pod dowództwem Bronisława Kamińskiego — tu, według szacunków, zginęło około 10 tysięcy mieszkańców, w tym na placu targowym Zieleniak. Samego Kamińskiego Niemcy rozstrzelali za niesubordynację i grabieże już w październiku 1944 roku — skala popełnionych czynów wykroczyła nawet poza to, co dowództwo nazistowskie było gotowe tolerować u własnych kolaborantów.
Dokładna liczba ofiar wciąż jest przedmiotem dyskusji historyków: szacunki wahają się od około 15 tysięcy (według niektórych współczesnych rekonstrukcji opartych na źródłach niemieckich) do 40-65 tysięcy (według tradycyjnych szacunków polskich) tylko na Woli. Rozbieżność jest tak duża właśnie dlatego, że zbrodnia była chaotyczna, masowa i niemal nie dokumentowana przez samych sprawców.
Kapitulacja 2 października 1944: wyjątkowy status
Po 63 dniach walk, 2 października 1944 roku w Ożarowie przedstawiciele dowództwa AK podpisali porozumienie o zaprzestaniu działań wojennych z generałem SS Erichem von dem Bach-Zelewskim. Porozumienie to miało rzadki jak na ten moment skutek: Niemcy uznały żołnierzy AK (a także podporządkowanych powstaniu oddziałów Armii Ludowej, Polskiej Armii Ludowej i Narodowych Sił Zbrojnych) za kombatantów — uczestników działań wojennych z prawami jeńców wojennych na mocy konwencji genewskiej, a nie za partyzantów, których rozstrzeliwanie na miejscu było zwykłą praktyką niemiecką.
Był to pierwszy przypadek w czasie II wojny światowej, gdy III Rzesza oficjalnie uznała taki status wobec uczestników ruchu oporu na taką skalę.
Cena powstania: straty i zniszczenie Warszawy
Według różnych szacunków w walkach zginęło około 18 tysięcy żołnierzy AK, kolejne około 25 tysięcy zostało rannych, około 15 tysięcy trafiło do niewoli razem z dowódcą generałem Tadeuszem Komorowskim „Borem”. Ofiar cywilnych, według historyków, było od 150 do 200 tysięcy.
Jednym z najbardziej znanych epizodów powstania jest ewakuacja ze Starego Miasta pod koniec sierpnia — na początku września 1944 roku, gdy dzielnica znalazła się na granicy upadku. Około 5300 powstańców przeszło przez kilometrowe odcinki kanałów ściekowych, miejscami wysokich zaledwie na 70 cm, pod ostrzałem artyleryjskim i karabinowym przy wyjściu, by dotrzeć do Śródmieścia i Żoliborza. Część tuneli się zawalała, część ludzi ginęła lub gubiła się w ciemności; w samym Starym Mieście zostało około 35 tysięcy mieszkańców, z których, według szacunków, do 2500 zginęło w kolejnych dniach.
Po kapitulacji około 500 tysięcy mieszkańców Warszawy zostało przymusowo wywiezionych z miasta — głównie przez obóz przejściowy Dulag 121 w Pruszkowie, skąd ludzi rozdzielano do obozów koncentracyjnych i na przymusowe roboty w Niemczech. Na rozkaz Hitlera niemieckie oddziały systematycznie, dom po domu, wysadzały i podpalały to, co zostało z Warszawy: miasto zostało zniszczone w około 80-85%.
Pytanie, czy decyzja o rozpoczęciu powstania była słuszna, do dziś pozostaje przedmiotem dyskusji historyków. Krytycy — w tym generał Władysław Anders — uważali, że powstanie nie miało żadnych szans powodzenia, a dowództwo AK błędnie oceniło sytuację militarną na wschodzie. Zwolennicy tej decyzji kwestionują nieuchronność klęski: planowanie militarne było poprawne, a czynnikiem, który zaburzył te kalkulacje, było trudne do przewidzenia wstrzymanie sowieckiej ofensywy. Według tej interpretacji ryzyko było uzasadnione, ponieważ jedyną alternatywą byłaby kapitulacja wobec Armii Czerwonej bez jakiejkolwiek próby obrony suwerenności.
Nie mylić z powstaniem w getcie warszawskim
Powstanie Warszawskie z 1944 roku jest często mylone z powstaniem w getcie warszawskim — to dwa różne wydarzenia. Powstanie w getcie miało miejsce wcześniej, 19 kwietnia — 16 maja 1943 roku: zbrojny opór Żydów zamkniętych przez nazistów w getcie warszawskim podczas ostatecznej likwidacji getta. Uczestnicy — bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) i Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW), zdecydowana większość zginęła. Powstanie Warszawskie z 1944 roku to inna, znacznie większa operacja Armii Krajowej mająca na celu wyzwolenie całego miasta, przeprowadzona rok i cztery miesiące później.
Jak Polska pamięta dziś
31 lipca 2004 roku w Warszawie otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego — jedno z najczęściej odwiedzanych muzeów historycznych w Polsce.
Ustawą z 9 października 2009 roku 1 sierpnia ustanowiono Narodowym Dniem Pamięci Powstania Warszawskiego. Jest to święto państwowe, ale — w przeciwieństwie do oficjalnych dni wolnych — nie jest dniem wolnym od pracy: dzień roboczy nie jest skracany, pracodawcy nie mają obowiązku udzielania wolnego.
Każdego roku 1 sierpnia o 17:00 — właśnie w tę Godzinę W — w Warszawie rozbrzmiewają syreny, a miasto na minutę zatrzymuje się w ciszy, oddając hołd powstańcom.
Symbolem polskiego oporu tamtego czasu pozostaje „kotwica” — znak łączący litery „P” i „W” („Polska Walcząca”), który do dziś można zobaczyć na pomnikach, murach i w symbolice rocznicowej w całej Polsce.
Najczęstsze pytania
Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie?
1 sierpnia 1944 roku o 17:00 (Godzina W). Powstanie trwało 63 dni, do kapitulacji 2 października 1944 roku.
Kto zorganizował powstanie?
Armia Krajowa (AK) — główna struktura polskiego podziemia, podporządkowana rządowi emigracyjnemu w Londynie, w ramach szerszego planu „Burza”.
Dlaczego Armia Czerwona nie pomogła powstańcom?
Wojska sowieckie zatrzymały się na linii Wisły i nie angażowały się aktywnie w wyzwolenie lewobrzeżnej Warszawy aż do kapitulacji powstania. Przyczyny są przedmiotem dyskusji historyków, łączących logikę wojskową i kalkulację polityczną Stalina.
Ile osób zginęło podczas powstania?
Według różnych szacunków — około 18 tysięcy żołnierzy AK i od 150 do 200 tysięcy cywilów.
Czy 1 sierpnia jest oficjalnym dniem wolnym w Polsce?
Nie. To Narodowy Dzień Pamięci (ustawa z 9 października 2009 roku), święto państwowe bez statusu dnia wolnego od pracy — dzień roboczy nie jest skracany.
Czym Powstanie Warszawskie z 1944 roku różni się od powstania w getcie warszawskim?
To dwa różne wydarzenia. Powstanie w getcie warszawskim miało miejsce wcześniej, 19 kwietnia — 16 maja 1943 roku — zbrojny opór Żydów zamkniętych przez nazistów w getcie. Powstanie Warszawskie z 1944 roku to znacznie większa operacja Armii Krajowej mająca na celu wyzwolenie całego miasta, rok i cztery miesiące później.